Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Polecamy

Bezpieczeństwo danych osobowych. Praktyczny przewodnik

Bezpieczeństwo danych osobowych. Praktyczny przewodnik
 

Katarzyna Ułasiuk, Michał Sztąberek

Cena: 148,00 zł

Zamów

Polecamy

Realizacja praw osób, których dane dotyczą, na podstawie rodo

Realizacja praw osób, których dane dotyczą, na podstawie rodo
 

Marlena Sakowska-Baryła, Bogdan Fischer

Cena: 128,00 zł

Zamów

O praktycznych problemach stosowania rodo

05-12-2017 Autor: Agnieszka Grzelak

Obserwowanie dyskusji dotyczącej rodo skłania do refleksji, że oprócz analizy jego merytorycznych rozwiązań konieczne jest przypomnienie podstawowych zasad stosowania aktu prawnego, jakim jest rozporządzenie UE.

 

Mimo że Polska jest już 13 lat członkiem UE, rodo to chyba pierwszy przypadek rozporządzenia UE, który będzie miał zastosowanie w tak szerokim zakresie podmiotowym, będzie dotyczył praktycznie każdego obywatela, podmiotu prowadzącego działalność publiczną lub niepubliczną i przetwarzającego dane, chociażby pracowników. Podstawową wiedzę w zakresie stosowania tego aktu muszą mieć przede wszystkim obecni administratorzy bezpieczeństwa informacji czy też przyszli inspektorzy ochrony danych.


W maju 2018 r. rodo stanie się podstawowym aktem regulującym zasady ochrony danych osobowych, zastępując dotychczas obowiązującą ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Rozporządzenie UE to akt prawny przyjmowany przez właściwe instytucje UE (Parlament Europejski i Radę) na podstawie przepisów:

  • Traktatu o Unii Europejskiej (dalej: TUE) i
  • Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dalej: TFUE).

W TFUE stwierdza się, że: „rozporządzenie ma zasięg ogólny. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich”.


Co to oznacza w praktyce?


Rozporządzenia (w tym rodo) są adresowane nie tylko do państw członkowskich i ich organów (rządu, wymiaru sprawiedliwości, parlamentu), ale także do obywateli tych państw, osób prawnych czy jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej. Rozporządzeń UE w żadnym przypadku nie należy mieszać z rozporządzeniami wydawanymi w Polsce przez organy władzy wykonawczej na podstawie upoważnień ustawowych. Unijne rozporządzenia są aktami, które bardzo głęboko wkraczają w krajowy porządek prawny. Zawierają normy prawne o charakterze ogólnym i abstrakcyjnym, co oznacza, że mogą znaleźć zastosowanie w nieograniczonej liczbie przypadków.


Rozporządzenie UE wiąże w zakresie wszystkich swoich elementów, a zatem nie tylko co do zamierzonego rezultatu (celu), jaki ma być osiągnięty, ale również w odniesieniu do form i metod osiągnięcia tego celu. Wiąże w zakresie wszystkich norm w nim zawartych, co wyklucza możliwość stosowania go w sposób wybiórczy czy niezupełny. Innymi słowy, rozporządzenie UE można porównać w swoich skutkach do ustaw krajowych, chociaż podmioty uchwalające te akty są inne. Rozporządzenie nie wymaga ani żadnego aktu, który przenosiłby jego normy do prawa krajowego, ani też ogłoszenia w krajowym publikatorze (np. w Dzienniku Ustaw). Rozporządzenia są ogłaszane w Dzienniku Urzędowym UE i tam należy ich szukać.

Rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio, co oznacza, że jego normy od dnia wejścia w życie stają się automatycznie częścią porządku prawnego w państwach, obok norm prawa krajowego.

Warto dodać, że rodo weszło w życie 24 maja 2016 r., co umożliwia podjęcie działań krajowych zmierzających do wdrożenia tego aktu w praktyce, tak by od 25 maja 2018 r. mogło być stosowane. Jesteśmy w tej chwili w okresie dostosowawczym, kiedy wszystkie podmioty powinny przygotowywać się na to, by już 25 maja 2018 r. zacząć stosować ten akt.

Bezpośrednie stosowanie rozporządzenia – termin często używany w odniesieniu do rodo – oznacza, że jego przepisy stają się bezpośrednią podstawą dla podejmowania działań przez organy państw członkowskich, a także innych adresatów norm w nich zawartych. Podstawą prawną załatwienia (rozstrzyg­nięcia) sprawy zawisłej przed organem (sądem, organem administracji publicznej) państwa członkowskiego jest przepis prawa UE (rozporządzenia), a nie przepis prawa krajowego.

Czy w ustawie można powtórzyć przepisy rodo?

Z zasadą bezpośredniego stosowania i bezpośredniego skutku, czyli możliwości dochodzenia swoich praw bezpośrednio na podstawie przepisów rodo1, łączy się także kolejna cecha tych aktów, czyli wymóg jednolitego stosowania na terytorium wszystkich państw członkowskich. Temu służy zakaz przyjmowania aktów prawa krajowego, które powtarzałyby przepisy rozporządzeń w prawie krajowym. Nie można zatem przyjąć ustawy, która „przepisywałaby” przepisy rodo dosłownie – zawsze istnieje bowiem ryzyko, że w jednym z państw członkowskich to „przepisanie” nie byłoby identyczne, co spowodowałoby różnice w zakresie jego stosowania. Nie można też „doprecyzowywać” w prawie krajowym przepisów, które w rozporządzeniu wydają nam się niepełne. Przykładowo art. 38 ust. 4 rodo nie wskazuje, co ma robić inspektor w sytuacji, w której osoba, której dane dotyczą, skontaktuje się z nim: czy ma podjąć sprawę, czy jedynie wysłuchać, czy też nadzorować wyjaśnienie sprawy w organizacji? To nie wynika z rodo i nie może zostać „doregulowane” w ustawie.

[...]

Autorka jest adwokatem, profesorem nadzwyczajnym w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego, Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE, zastępcą dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2017 PRESSCOM Sp. z o.o.