Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Polecamy

Bezpieczeństwo danych osobowych. Praktyczny przewodnik

Bezpieczeństwo danych osobowych. Praktyczny przewodnik
 

Katarzyna Ułasiuk, Michał Sztąberek

Cena: 148,00 zł

Zamów

Polecamy

Realizacja praw osób, których dane dotyczą, na podstawie rodo

Realizacja praw osób, których dane dotyczą, na podstawie rodo
 

Marlena Sakowska-Baryła, Bogdan Fischer

Cena: 128,00 zł

Zamów

Zakazana książka o danych osobowych

25-09-2017 Autor: Rafał Kania

W połowie lat 70. ubiegłego wieku kilku polskich prawników zainteresowało się szerzej zagadnieniami ochrony danych osobowych. W Polsce owego czasu było już jasne, że komputery przynoszą technologię, która zmieni życie indywidualne i społeczne.

 

We Wrocławiu w 1976 r. odbyła się I Ogólnopolska Konferencja Informatyki Prawniczej. Stanowiła ona katalizator refleksji nad prawnymi aspektami informatyzacji, w tym ochroną informacji o osobach, wyprzedzając o ponad 20 lat polską ustawę o ochronie danych osobowych. Niedługo po tej konferencji zostały przygotowane dwie książki. Autorem jednej był Andrzej Mrózek z UMK w Toruniu1, drugą zaś napisał Jan Kosik z Uniwersytetu Wrocławskiego2.

I to właśnie J. Kosika uznałbym za twórcę pierwszej polskiej monografii o ochronie danych osobowych. Książka A. Mrózka eksploruje bowiem dużo więcej prawnych aspektów komputeryzacji. Ochrona danych osobowych jest w niej ważnym, ale tylko jednym z pól rozważań. Na marginesie warto wspomnieć, że A. Mrózek wydał w 1981 r. kolejną książkę już tylko o ochronie danych osobowych3. Natomiast książka J. Kosika „Technika komputerowa w ewidencji ludności a ochrona cywilnoprawna człowieka” skupia się wyłącznie na ochronie danych osobowych. Kanwą dla refleksji J. Kosika były założenia systemu ewidencji ludności PESEL, udostępnione w 1972 r. Wrocławski uczony poddał je wnikliwej analizie.

 

Problemy wydawnicze


Monografia J. Kosika została przygotowana do druku, ale druk został wstrzymany. Władze nie zezwoliły ostatecznie na jej wydruk i rozpowszechnienie. Znalazła się na indeksie, miała rzekomo ujawniać tajemnice państwowe4. Jasne jest jednak, że to jakość rozważań autora – wnikliwych i wychwytujących wszystkie niebezpieczeństwa procesowania informacji o zwykłych obywatelach – spowodowała taki ruch ówczes­nych rządzących.

Zachowały się jednak egzemplarze z próbnego wydruku5. Trudno ustalić, czy było ich kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt (co sugeruje nota edytorska). Były obecne we wrocławskim środowisku naukowym. Jeden z nich jest dostępny na stronach internetowych Cyfrowej Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego6.

 

Treść książki


Pierwszą część książki autor poświęca krótkim, filozoficznym raczej, rozważaniom o wzroście znaczenia przemysłu komputerowego. W jego centrum znajdują się:

  • informacja – jako źródło wiedzy oraz władzy, a także
  • maszyna, która ją przetwarza – komputer.

Jan Kosik wskazuje na przyrost znaczenia banków informacji osobowej (dziś powiedzieliśmy zbiorów danych osobowych). Podkreśla, że gromadzone w nich dane przybierają nieznaną, w zestawieniu ze zbiorami tradycyjnymi, skalę. Wywodzi również, że trudno jest utrzymać linię graniczną między życiem osobistym a nakazem społecznego udostępnienia informacji o sobie.

W tej części J. Kosik pisze też między innymi o konieczności właściwego postępowania z informacjami osobowymi. Wspomina, że ich część nie musi i nie powinna być zbierana (dzisiejsza adekwatność i proporcjonalność przetwarzania danych). Podkreśla, że osoba, o której informacje są wpisane do banku, powinna mieć dostęp do tych informacji (dzisiejszy obowiązek informacyjny i prawo kontroli danych). Wskazuje, że należy zniszczyć informacje, dla których ustała przyczyna ich przechowywania (dzisiejszy ograniczony czasowo charakter przetwarzania danych osobowych i zakaz retencji danych zbędnych).

W drugiej części rozprawy jej autor swe wstępne rozważania rozbudowuje i odnosi do konkretnego już banku informacji. Był nim Elektroniczny System Ewidencji Ludności PESEL i jego podsystem MAGISTER. Mało kto dzisiaj wie, że to MAGISTER był pierwszym państwowym zbiorem danych osobowych, przetwarzanym w systemach komputerowych. Zawierał dane o osobach z wyższym wykształceniem. Miał stanowić podstawę racjonalnej polityki kadrowej (a według dzisiejszych kryteriów – profilowane dane osobowe).

Autor pisze, że informacje osobowe zebrane w duże zbiory dają bardzo szeroki obraz osoby. Przyłożyłbym dzisiaj to z jednej strony do przepastnych zbiorów tworzonych przez państwo i podmioty prywatne, z drugiej zaś tych danych, które sami umieszczamy w systemach informatycznych. To wspólne zestawienie pozwala nam naprawdę wiele wiedzieć o innych.

Wskazuje też J. Kosik dane o stanie zdrowia jako te informacje, które czasem mogą być bardziej niż poufne (dzisiejsze pojęcie danych wrażliwych).

Cały osobny wywód poświęca niebezpieczeństwom grożącym bankom informacji osobowych i życiu osobistemu człowieka. Tutaj autor akcentuje, pośród innych zagadnień, uczciwość i rzetelność wykorzystania danych (dzisiejsze pojęcie adekwatności i proporcjonalności przetwarzania danych).

[...]

Rafał Kania jest radcą prawnym i wspólnikiem w kancelarii Sendero Tax & Legal z Wrocławia.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

 

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2017 PRESSCOM Sp. z o.o.