Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Polecamy

Obowiązki i odpowiedzialność administratora danych osobowych w świetle rodo

Obowiązki i odpowiedzialność administratora danych osobowych w świetle rodo
 

Tomasz Banyś (red.), Agnieszka Grzelak, Mirosław Gumularz, Katarzyna Witkowska-Nowakowska

Cena: 128,00 zł

Zamów

Polecamy

Mitologia rodo – konfrontacja z najczęstszymi błędami i absurdami

Mitologia rodo – konfrontacja z najczęstszymi błędami i absurdami
 

Aleksandra Zomerska, Robert Brodzik, Michał Kluska

Cena: 128,00 zł

Zamów

Wpływ pandemii na stosowanie rodo

02-06-2020 Autor: Paweł Litwiński

Jak pandemia wpłynęła na unijne przepisy związane z ochroną danych osobowych? Czy wyjątkowe czasy i kryzysowe sytuacje nie wymuszają zmiany podejścia do podstawowych zasad przetwarzania danych osobowych? Albo czy może w ogóle „uchylić” rodo?

 

Gdy pisałem pierwszą wersję tego tekstu, epidemia w Chinach powoli wygasała, a jej centrum przenosiło się do Europy. Rozpoczynaliśmy właśnie wielką narodową kwarantannę i nie bardzo wiedzieliśmy, jak pandemia się rozwinie i co z tego wszystkiego wyniknie. Przywykliśmy też przez ostatnie lata do różnorakich absurdów rodo. Czasem te absurdy ocierały się o kwestie życia i zdrowia, jak choćby słynny przypadek, w którym po wypadku z udziałem autokaru wiozącego dzieci rodzice nie mogli się dowiedzieć, co się z tymi dziećmi stało i do którego szpitala ich dziecko trafiło, „bo rodo”. Ale to, co zobaczyliśmy w związku z epidemią koronawirusa, przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania.

 

„Rodo zabrania pozyskiwania danych na temat zdrowia”

 

W tym kontekście na miano jednego z absurdów dekady zasługuje teza, jakoby rodo uniemożliwiało przeciwdziałanie szerzeniu się epidemii, zabraniając pozyskiwania danych dotyczących zdrowia. Kwestionowało się możliwość badania temperatury ciała pracowników, żeby osoby z podwyższoną temperaturą – to jeden z głównych objawów infekcji koronawirusowej – nie były wpuszczane na teren zakładu pracy. Zabraniało się takiej samej praktyki w stosunku do innych osób wchodzących na teren zakładu. Nie dopuszczano także zbierania informacji o tym, że pracownik przebywał w krajach, w których epidemia postępowała szybciej niż w Polsce. Kwestionowało się możliwość pozyskiwania danych nawet wtedy, gdy te dane były podawane dobrowolnie przez samego pracownika. I tak dalej, i tak dalej – „bo rodo”.

Pojawiały się głosy, że trzeba czekać na ustawodawcę, który może przyjąć specjalne przepisy dopuszczające takie praktyki w obliczu epidemii (ale tego, co w rezultacie nastąpiło, nikt chyba wtedy nie przewidywał). I dopiero trzeba było jasnej – jak nigdy – deklaracji ze strony Prezesa UODO, żeby te dyskusje choć trochę uciszyć. Trzeba było, by padły następujące słowa:
„[p]rzepisy o ochronie danych osobowych nie mogą być stawiane jako przeszkoda w realizacji działań w związku z walką z koronawirusem”. Tak, życiu i zdrowiu – życiu i zdrowiu tysięcy z nas – trzeba było (i nadal trzeba) dać pierwszeństwo przed ochroną prywatności i prawem do ochrony danych osobowych.

W podobnym tonie wypowiedziała się także przewodnicząca Europejskiej Rady Ochrony Danych Osobowych Andra Jelinek, która – podobnie, jak Prezes UODO – podkreśliła, że „[p]rzepisy w zakresie ochrony danych (takie jak RODO) nie utrudniają działań podejmowanych w walce z pandemią koronawirusa”. Kiedy więc, jeżeli nie wtedy, wypadało przywołać motyw 4 preambuły rodo, który rozpoczyna się od jakże znamiennych słów:
„[p]rzetwarzanie danych osobowych należy zorganizować w taki sposób, aby służyło ludzkości. Prawo do ochrony danych osobowych nie jest prawem bezwzględnym; należy je postrzegać w kontekście jego funkcji społecznej i wyważyć względem innych praw podstawowych w myśl zasady proporcjonalności”.

 

Praca zdalna

 

Sytuacja, w której się wówczas znaleźliśmy, została w jakimś sensie przewidziana przez prawo, przy pomocy klauzul generalnych (ważenie interesów) i motywów preambuły wskazujących kierunek wykładni. Stąd, choć w rodo nie znajdziemy przepisu poświęconego samemu koronawirusowi, to od początku pandemii mieliśmy wystarczające instrumenty, żeby przepisy rodo wykładać odpowiednio do sytuacji i nie blokować walki z pandemią przy użyciu prawa ochrony danych osobowych.

 

[...]

 

Autor jest adwokatem, partnerem w Barta Litwiński Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów sp.p., Centrum Prawa Nowych Technologii i Ochrony Danych Osobowych Uczelni Łazarskiego.

 

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.