Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Polecamy

Mitologia rodo – konfrontacja z najczęstszymi błędami i absurdami

Mitologia rodo – konfrontacja z najczęstszymi błędami i absurdami
 

Aleksandra Zomerska, Robert Brodzik, Michał Kluska

Cena: 128,00 zł

Zamów

Polecamy

Rodo w praktyce – odpowiedzi na 273 najtrudniejsze pytania

Rodo w praktyce – odpowiedzi na 273 najtrudniejsze pytania
 

Bartosz Marcinkowski, Robert Brodzik, Klaudia Czarniecka, Michał Kluska, Katarzyna Kulesza, Olga Legat, Justyna Tyc

Cena: 128,00 zł

Zamów

Ochrona konsumentów na platformach cyfrowych

02-06-2020 Autor: Jan J. Zygmuntowski

Platformy cyfrowe znaczną część swojego modelu biznesowego opierają na zbieraniu i przetwarzaniu danych użytkowników. Przełomowe decyzje włoskich organów w sprawie przeciwko Facebookowi dowodzą, że dane mają wartość ekonomiczną i podlegają prawu ochrony konsumentów. Co to oznacza dla Polski?

 

Do tej pory zainteresowanie instytucji publicznych dotyczyło danych osobowych w kontekście prywatności. Taka praktyka wynikała z dominującej narracji, w świetle której w cyfrowej gospodarce głównym zagrożeniem jest zbieranie i przetwarzanie danych bez wyraźnej zgody, co mogłoby doprowadzić do niechcianych przez użytkownika konsekwencji (np. utraty anonimowości, uporczywego kontaktu czy oceny na podstawie niepoprawnych danych).


Tak wąska interpretacja danych prowadzi do legitymizacji innej praktyki rynkowej. Korzystanie z usług platform cyfrowych, nawet jeśli są one rzekomo „darmowe”, wiąże się z dwustronną wymianą. Użytkownik ma dostęp do interfejsu platformy i może dzięki niej wykonywać operacje, ale jednocześnie proces wykonywania tych operacji jest śledzony, a efektem tego nadzoru są zbierane dane. Dane te służą następnie platformom do usprawniania swoich interfejsów, algorytmów, tworzenia nowych produktów i usług oraz podnoszenia jakości już istniejących. Nowe lub ulepszone produkty i usługi umożliwiają z kolei pozyskiwanie dodatkowych przychodów.


Jeżeli firma będąca właścicielem platformy czerpie korzyści ekonomiczne z danych, to muszą mieć one wartość ekonomiczną. Zgodnie z teorią ekonomii wartość powstaje przez połączenie w procesie produkcji kapitału oraz pracy. Kapitałem jest tutaj sama platforma, jednak nieoczywistym elementem jest właśnie praca informacyjna człowieka. Przyjmowanie, analiza treści i reagowanie na nie z uwagą to aktywne czynności człowieka. Jeżeli generują wartość ekonomiczną, to są pracą, która przybiera wiele form, nie tylko pracy najemnej, ale np. pracy politycznej (Dallas Smythe) czy właśnie pracy informacyjnej (Christian Fuchs).


Ocena całości działań i wymiany wartości między platformą a użytkownikiem-konsumentem dowodzi dwustronnego charakteru wymiany. Ale bezprecedensowa wielkość i bogactwo cyfrowych gigantów sugeruje, że tylko jedna strona ma tego pełną świadomość.


Una mattina mi son alzato


W kwietniu 2018 r. włoski urząd antymonopolowy wszczął postępowanie przeciwko amerykańskiej spółce Facebook
Inc. dotyczące nieuczciwych praktyk rynkowych w odniesieniu do danych. 29 listopada 2018 r. decyzją nr 27432 AGCM (Autorità Garante della Concorrenza e del Mercato – urząd ds. konkurencji i rynku) nałożył na Facebooka karę 10 milionów euro, czyli odpowiednio po 5 milionów euro za dwa przewinienia:


a) nieuczciwe praktyki rynkowe wprowadzające w błąd, polegające na niejasnym i niekompletnym komunikowaniu komercyjnego wykorzystania danych użytkownika-konsumenta;
b) agresywne praktyki rynkowe w postaci domyślnego transferu danych między platformą a stronami trzecimi (aplikacjami, stronami internetowymi). Dodatkowo organ nakazał Facebookowi przeprosiny w formie komunikatu wyświetlanego jako pop-up każdemu włoskiemu użytkownikowi strony internetowej oraz aplikacji, o wskazanych w decyzji parametrach.

 

Spółka odwołała się od tej decyzji, a w rezultacie Okręgowy Sąd Administracyjny dla regionu Lacjum (ze stolicą w Rzymie) częściowo podtrzymał wyrok AGCM.
Odwołanie Facebook Inc. zostało oparte na 10 argumentach, częściowo zbieżnych ze sobą. Pomijając punkty dotyczące np. czasu na wdrożenie pop-upu z komunikatem, główną oś odwołania można podsumować następująco:

  • Niepoprawne wskazanie na spółkę Facebook Inc. jako podmiot postępowania AGCM, gdyż odpowiedzialność spółki dominującej (Parental liability) nie ma zastosowania w tym przypadku (Facebook Inc. nie jest zaangażowany w dostarczanie usług użytkownikom we Włoszech). W przypadku stosowania rodo, jak wskazuje odwołanie, właściwym podmiotem postępowania byłaby spółka Facebook Ireland (a właściwym organem w tej jurysdykcji – irlandzki urząd antymonopolowy).
  • Brak wymiaru handlowego, ponieważ usługi Facebooka są darmowe dla użytkowników i nie wymagają opłaty finansowej lub niefinansowej (w tym pośredniej).
  • Działanie organu wykraczające poza rodo, które jest jedyną, wystarczającą i nadrzędną regulacją w kontekście danych osobowych, zarazem odnoszącą się jedynie do prywatności i przesyłu danych.
  • Złamanie przewidywalności prawa przez nagłą zmianę interpretacji co do wartości ekonomicznej danych i tego, co stanowi nieuczciwe praktyki rynkowe.
  • Brak agresywnego zachowania i praktyk ograniczających wolność wyboru użytkownika, z czego wynika, że agresywne praktyki rynkowe (b) są w rzeczywistości tożsame z praktykami wprowadzającymi w błąd (a).

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.