Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Polecamy

Rodo w praktyce – odpowiedzi na 273 najtrudniejsze pytania

Rodo w praktyce – odpowiedzi na 273 najtrudniejsze pytania
 

Bartosz Marcinkowski, Robert Brodzik, Klaudia Czarniecka, Michał Kluska, Katarzyna Kulesza, Olga Legat, Justyna Tyc

Cena: 128,00 zł

Zamów

Nowa dyrektywa w sprawie otwartych danych – najważniejsze zmiany

21-05-2019 Autor: Michał Czerniawski

Otwieranie danych publicznych do ponownego wykorzystywania to nie pojedyncze działanie, a rozłożony na wiele lat proces, który wraz z postępem technologicznym będzie tylko przyspieszał. W proces ten wpisuje się niedawno zakończone przekształcenie (recast) dyrektywy 2003/98/WE.

 

Unijny prawodawca, mając do wyboru dwie opcje: „miękką” i „twardą”, zdecydował się na to pierwsze rozwiązanie polegające na zachęcaniu, a nie przymuszaniu poprzez sankcje do stosowania nowych rozwiązań. Jednocześnie zmiany objęły tylko część dotychczasowej dyrektywy 2003/98/WE, pozostawiając jej podstawowe elementy w dotychczasowym brzmieniu. Nowa dyrektywa zastąpi dyrektywę 2003/98/WE, powinna zostać opublikowana najpóźniej w czerwcu 2019 r. Po publikacji rozpocznie się 2-letni okres na jej transpozycję do krajowych porządków prawnych oraz praca grupy eksperckiej, która zajmie się zidentyfikowaniem kategorii zbiorów danych o wysokiej wartości.

Na czym polega przekształcenie (recast)?

Procedura przekształcenia (recast) jest rozwiązaniem coraz częściej stosowanym w prawie UE, bazuje ona na konsensusie pomiędzy poszczególnymi instytucjami UE i pozwala na zmianę części tekstu danego aktu prawnego (zaproponowaną przez Komisję Europejską), bez otwierania dyskusji nad pozostałymi jego elementami. Recast wymaga spełnienia wymogów unijnej (co do zasady – zwykłej) procedury ustawodawczej i wiąże się z przyjęciem nowej dyrektywy oraz uchyleniem dotychczasowej. Przekształcenie stosuje się w sytuacji, w której unijny prawodawca dochodzi do wniosku, że większość już istniejących rozwiązań prawnych nie wymaga modyfikacji.

Zmiany wprowadzone przy przekształceniu dyrektywy re-use

Dyrektywa 2003/98/WE była zmieniana stosunkowo niedawno, bo w 2013 r.1, i dopiero ostatnio wprowadzone przez nią zmiany zostały implementowane na poziomie państw członkowskich (w Polsce – w 2016 r.2), stąd kolejny przegląd może wzbudzać pewne zdziwienie. Wydaje się jednak, że Komisja Europejska postanowiła wykorzystać koniec kadencji Parlamentu Europejskiego do wprowadzenia rozwiązań, które ma zamiar rozwijać w przyszłości w całkowicie nowym akcie prawnym. Jej działanie to jednocześnie test dotyczący tego, na jakie nowe rozwiązania w zakresie re-use mogą zgodzić się państwa członkowskie. Dużą zmianą jest przede wszystkim wprowadzenie kategorii zbiorów danych o wysokiej wartości, które muszą być udostępniane nieodpłatnie (także przez przedsiębiorstwa publiczne), w formacie nadającym się do odczytu maszynowego, za pośrednictwem interfejsów API oraz – o ile to możliwe – do zbiorczego pobrania.

Za ważną nowość należy też uznać zdefiniowanie danych dynamicznych, które mają być udostępniane natychmiast po zgromadzeniu poprzez API i zachęcanie do stosowania tego rozwiązania. Pozostałe kwestie o dużej doniosłości praktycznej to m.in. przeciwdziałanie umowom skutkującym de facto wyłącznością, zmiany w kwestii pobierania opłat, odniesienia do rodo czy uregulowania kwestii udostępniania danych badawczych.

Zmiana, która jest widoczna już na pierwszy rzut oka, dotyczy tytułu dyrektywy. Został on rozszerzony o bezpośrednie odniesienie do „otwartych danych”. Choć tekst prawny nie zawiera definicji tego pojęcia, czyni to motyw 16, stanowiąc, że są to dane w otwartych formatach, które mogą być swobodnie wykorzystywane, ponownie wykorzystywane i udostępniane przez wszystkich do dowolnego celu. Natomiast za samą zmianą tytułu nie stoi uzasadnienie merytoryczne, a jedynie chęć zwiększenia rozpoznawalności dyrektywy. Dyrektywa wprowadza bądź istotnie modyfikuje następujące definicje: przedsiębiorstwo publiczne, licencja standardowa, anonimizacja, dane osobowe, dane dynamiczne, dane badawcze, zbiory danych o dużej wartości, rozsądny zwrot z inwestycji, osoba trzecia.

Zbiory danych o wysokiej wartości

Nieznanym wcześniej rozwiązaniem, które wprowadza nowa dyrektywa, są tzw. zbiory danych o wysokiej wartości. Mają one obejmować dane o szczególnym znaczeniu dla innowacyjności, których wykorzystanie może zwiększać potencjał gospodarczy UE oraz ułatwiać powstawanie nowych produktów i usług. Podstawową cechą zbiorów danych o wysokiej wartości jest to, że mają one być udostępniane bezpłatnie, bez względu na to, czy w posiadaniu odpowiednich danych jest organ sektora publicznego czy przedsiębiorstwo publiczne. Ich listę docelowo opracuje grupa skupiająca ekspertów z państw członkowskich UE wraz z Komisją Europejską. W załączniku do dyrektywy umieszczono wykaz tematycznych kategorii zbiorów danych o wysokiej wartości. Są to:

  • dane geoprzestrzenne;
  • dane dotyczące obserwacji Ziemi i środowiska;
  • dane meteorologiczne;
  • dane statystyczne;
  • dane dotyczące przedsiębiorstw i ich własności;
  • dane dotyczące mobilności.

Warto odnotować, że treść aneksu nie wydaje się kontrowersyjna. Powstał on na podstawie kategorii danych zidentyfikowanych już w przeszłości jako te, co do których istnieje zapotrzebowanie na ich udostępnienie, w szczególności w Wytycznych w sprawie zalecanych licencji standardowych, zbiorów danych i opłat za ponowne wykorzystanie dokumentów 2014/C 240/13. Następnie w ramach kategorii zostaną wyodrębnione konkretne zbiory danych, które będą podlegać udostępnieniu. Decyzja w tym zakresie musi być podjęta, uwzględniając uwarunkowania w każdym z państw członkowskich i poprzedzona przeprowadzeniem oceny skutków, zwłaszcza pod kątem wpływu otwarcia konkretnych zasobów na konkurencję. Dane o wysokiej wartości będą udostępniać także przedsiębiorstwa publiczne.

Sam proces ustalenia konkretnych zasobów, które będą podlegały udostępnieniu, jest stosunkowo skomplikowany i obejmuje wydawanie przez Komisję Europejską dwóch rodzajów aktów prawnych: delegowanych (dla wskazania kategorii tematycznych i modyfikacji aneksu do dyrektywy) oraz wykonawczych (wskazującego konkretne zbiory danych). Taka dwustopniowa struktura komplikuje otwieranie zbiorów danych o wysokiej wartości. Nie można bowiem otworzyć danych spoza przewidzianych w aneksie kategorii. Aby można było umożliwić ponowne wykorzystanie danych z innych niż sześć wymienionych kategorii, najpierw należy zmienić listę kategorii za pomocą aktu delegowanego i dopiero wtedy można otworzyć konkretne zbiory poprzez akt wykonawczy. Procedura ta będzie niezwykle długotrwała. Mimo że publikacja dyrektywy nastąpi najpóźniej w czerwcu 2019 r., to pierwszy wykaz zbiorów danych o wysokiej wartości zostanie przyjęty nie wcześniej niż pod koniec 2020 r. Wynika to choćby z konieczności przeprowadzenia konsultacji oraz oceny skutków w każdym z państw członkowskich, w tym w Polsce, dla każdego zbioru, który ma być zakwalifikowany jako wysokiej wartości.

Biorąc to pod uwagę, krytycznie należy ocenić okoliczność, że Komisja Europejska wraz z projektem dyrektywy nie przedłożyła listy kategorii tematycznych zbiorów danych o wysokiej wartości. Pojawiła się ona w formie aneksu dopiero na ostatnim etapie negocjacji, stąd nie uwzględnia szeregu istotnych kategorii, które okazały się w jakikolwiek sposób kontrowersyjne, a na których analizę, biorąc pod uwagę koniec kadencji Parlamentu Europejskiego, zabrakło czasu. Do takich kategorii można zaliczyć m.in. dane dotyczące przestępczości i wymiaru sprawiedliwości, zdrowia czy edukacji.

Szczególnie skomplikowana może się okazać ocena tego, czy udostępnienie danych może prowadzić do zakłócenia konkurencji. Będzie ona konieczna w sytuacji, w której w danym państwie członkowskim odpowiedni zbiór danych posiada przedsiębiorstwo publiczne. Ustawodawca w art. 2 pkt 3 dyrektywy definiuje przedsiębiorstwa publiczne jako przedsiębiorstwa, na które organy sektora publicznego mogą wywierać, bezpośrednio lub pośrednio, dominujący wpływ na mocy ich prawa własności, udziału finansowego lub zasad określających jego działanie. W sytuacji, w której zbiór danych posiada tego typu podmiot, podczas dokonywania oceny może być konieczna konsultacja z organem ds. konkurencji, w Polsce jest nim Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeżeli udostępnienie danych prowadziłoby do zakłócenia konkurencji, nie mogą być one udostępniane bezpłatnie.

 

[...]

 

Autor jest doktorem nauk prawnych i radcą prawnym. Był jednym z negocjatorów rodo. W Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE zajmuje się unijną legislacją w obszarze ochrony danych osobowych, cyberbezpieczeństwa oraz ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.